Czy nie za wcześnie na takie zapachy?

Recenzja kolekcji Yankee Candle - Q1 Pure Essence 2017

Nie za wcześnie na te zapachy? Recenzja Kolekcji 2017 Yankee Q1 Pure Essence 2017

Śnieg za oknem, temperatury oscylują w okolicy zera, a Yankee Candle przedstawiło nowe bardzo wiosenne aromaty. Nie wiem jak Ty, ale ja bym się nie obraziła na odrobinę słońca 🙂 W tym poście zobaczysz co poszczególni członkowie naszego aromowego teamu myślą na temat omawianych zapachów. Do dzieła!

Yankee Candle Wild Mint – bardzo cywilizowana

Naturalny zapach mięty prosto z ogródka lub zielnika. W nazwie widnieje dzikość, ale ta mięta jest bardzo cywilizowana 😉 Nie przytłacza mentolem dzięki czemu nie wieje od niej chłodem, nie jest też pieprzna. Przyjemna i orzeźwiająca niczym smoothie z miętą.

Kliknij tutaj, żeby go kupić 🙂

Świeca Yankee Candle Wild Mint

Ola

Nie spodziewałam się, że ten zapach będzie pachniał jeszcze ładniej po rozpaleniu. Jest świetny, ale jednowymiarowy. To nie jest wada, ale nie znajdziemy tutaj skomplikowanych nut i połączeń, to mięta w najczystszej postaci.

Mateusz

100% mięta ogrodowa – zero gumy do żucia. Dla fanów maksymalnie świeżych i ziołowych aromatów. W Yankee takie zapachy to rzadkość i można ich ze świecą szukać 😛

Kacper

Ta świeca spełnia wszystkie kryteria moich ulubionych zapachów, więc jestem nieobiektywny. Jest świeży, ziołowy, intensywny i pobudza do działania. Dla mnie bomba, tzn. mięta!

 

Słodka, różowa i ciepła Cherry Blossom

Kwitnąca wiśnia? Nie do końca. Brak tu typowych aromatów kwiatowych, to raczej guma balonowa, albo z pięknie pachnącą odżywką do włosów. Zapach ciepły, otulający i uspokajający. Trzeba go spróbować, żeby zrozumieć jego nie oczywistość.

Kliknij tutaj, żeby go kupić 🙂

Świeca Yankee Candle Cherry Blossom

Ola

Ciekawe połączenie słodkości i kwiatów. Aromat nie jest intensywny i co za tym idzie nie jest męczący. Nie jestem fanką takich zapachów, ale osobom, które lubią słodkie nuty powinien się podobać.

Mateusz

Najsłodsza propozycja z tej serii. Jakby do kwiatu dodano nektar. Idealny na zimę i wczesną wiosnę.

Kacper

Niby delikatny i zwiewny, ale za każdym razem jak się wchodzi do pomieszczenia to go czuć. Osobiście wolę aromaty bardziej naturalne, niż perfumowane lub kosmetyczne, ale ten mi się podoba.

Yankee Candle Linden Tree – tu nie ma lipy 😛

To znaczy jest, bo to aromat drzewa lipowego, bardzo wiosenny, świeży, bez palenia trochę przypomina konwalię od Yankee. Jeśli ktoś tęskni za ciepłymi słonecznymi dniami, kwitnącymi kwiatami i drzewami to będzie bardzo zadowolony.

Kliknij tutaj, żeby go kupić 🙂

Świeca Yankee Candle Linden Tree

Ola

Ciepło-wiosenny. Ma dobrą moc. Aromat jest delikatny, ale bardzo efektywnie rozchodzi się po pomieszczeniu, lepiej od mięty.

Mateusz

Linden to mój faworyt. Delikatny kwiatowo-ziołowy mix naparu z lipy i miodu lipowego. Fantastyczny!

Kacper

Myślałem, że ten zapach będzie najsłabszy wręcz mdły, ze względu na łagodne nuty. Tymczasem ze wszystkich trzech to on wypełnił intensywnie całą przestrzeń naszego biura. Pachnie jak syrop lipowy i ogólnie jest świetny 🙂

 

KRÓTKIE PODSUMOWANIE

Yankee nie zawsze udaje się wypuścić tak udaną kolekcję jak ta. Często jeden zapach wyłamuje się jakością na tle reszty i jest albo dużo lepszy, albo dużo gorszy. Tutaj wszystkie aromaty są równe, dobrze oddają nuty którymi są inspirowane, a każdy jest wyraźny i intensywny. Po rozpaleniu nie różnią się mocno od zapachu “na sucho”(bez palenia), a jeżeli już to tylko na korzyść. Oby następne kolekcje były tak samo udane 🙂

 

POMÓŻ NAM SIĘ ROZWIJAĆ

Jeśli ten tekst Ci się podobał to go polajkuj lub udostępnij. Jeśli nie, to daj nam znać w komentarzach co powinniśmy poprawić. Bardzo nam to pomoże w rozwijaniu bloga i naszej marki. Zajrzyj też na inne wpisy na naszym blogu! 🙂

Ściskamy,

Aromahome!

Nie za wcześnie na te zapachy? Recenzja Kolekcji 2017 Yankee Q1 Pure Essence 2017
5 (100%) 4 votes

Udostępnij:

Ola z Aromahome

Zakręcona magister psychologii. Kocha piękne ciuchy i zajęcia fitness. Świetnie rozumie media społecznościowe, PR, potrafi redagować teksty, rozliczać faktury i nie wiadomo co jeszcze, bo zawsze czymś zaskakuje. Doświadczenie zdobywała przez lata, między innymi w branży odzieżowej, modowej i PR.

Dodaj komentarz